• Wpisów:11
  • Średnio co: 181 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:20
  • Licznik odwiedzin:2 968 / 2183 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Oczami Emmy*

Był czwartek co dopiero wróciłam z pracy do domu . El i Lou wyszli na randkę , a Zayn ciągle jest załamany zdradą Perrie . Postanowiłam go pocieszyć .
- Hej Malik , patrz co tu Ci Emma przyniosła – powiedziałam wchodząc do pokoju z pudełkiem lodów i łyżeczką – Skoro dziewczyną po zerwaniu one pomagają to Tobie może też , skoro ciągle płaczesz .
- Dzięki . Wiesz nie wiem co się ze mną dzieje . Perri odeszła , a ja mam doła jak baba !
- Wypraszam sobie , baby zamiast ryczeć to w czwarty dzień palą zdjęcia byłego więc tobie też to radze . Ubierz się normalnie , weź wspólne fotografie i przyjdź zaraz do ogrodu zrobię ognisko , a jak czegoś jeszcze będziesz potrzebował to gadaj wprost . Masz przecież wiernych przyjaciół .
- Nie zrobię tego . – odparł nabierając łez do oczu – Ja ją ciągle kocham ….
Zamilkłam , wiedziałam co on czuje . Kiedy ktoś odchodzi , a ty ciągle kogoś kochasz . Tak , podłe uczucie . Czujesz jakby cały świat Cię opuścił .
- Jak chcesz – odparłam – Przyniosę Ci pudło moich ulubionych rzeczy które poprawiają humor . Dam Ci jeszcze słodyczy . Rozumiem jak się czujesz , dlatego zdjęcia spalimy za tydzień , jak się pozbierasz , zaraz wrócę .
- Dzięki – w końcu wydusił
- Nie ma za co , od tego ma się przyjaciół – przyniosłam mu pudełko i słodycze . Zeszłam na dół i usiadłam koło Niall’a i Harrego przed telewizorem . Oglądali jakiś film , chyba Star Wors .
- Gdzie Liam ? – spytałam
- W kuchni . Robi kolację .
- Ja mu dam beze mnie – powiedziałam wstając i ruszając w stronę kuchni . Siedział i przeglądał przepisy, a w piekarniku siedziało jakieś mięcho – Co gotujesz ?
- Sam nie wiem , bo ta lektura jest podchwytliwa – rzucił w moją stronę książkę kucharską
- Oj wy , bez dziewczyn byście głodowali . Ja się tym zajmę , a ty idź do Zayn’a . Chłopak ma zły nastrój masz z nim siedzieć i już .
- Dobrze , dobrze , jak księżniczka chce …. – powiedział i wyszedł . Zrobiłam pyszną kolację i już ją miałam podawać i wołać wszystkich gdy nagle zadzwonił mi telefon . Była to moja kuzynka . Odebrałam .
- Halo ? –spytałam
- Cześć , nie gniewasz się .
- O co mam się gniewać , właśnie podaje kolację streszczaj się .
- Zayn bardzo cierpi ? – spytała z ironią
- No , nie cieszy się , że jego największa miłość odeszła i nie wróci !!! – krzyknęłam do telefonu kiedy wszyscy wchodzili do kuchni na kolację
- Dobrze mu tak …. – powiedziała , a ja zrobiłam wielkie oczy
- Co jak to , Per nie rozłą … - rozłączyła się
- Co mówiła ? – spytali wszyscy razem
- Szkoda gadać - syknęłam i zaczęłam rozkładać jedzenie na talerze . Przez resztę wieczoru miałam złą *aurę* . Niall w między czasie gdzieś uciekł , a chłopcy zrobili wieczór horrorów . Odmówiłam im brania w tym udziału i trochę żałowałam . Całą noc nie mogłam spać , bo się darli ! Następnego dnia poszłam do pracy zdenerwowana i niewyspana . Szefowa powiedziała , że ma ważne spotkanie i kawiarnia będzie zamknięta przez tydzień , dopiero pójdę do pracy w poniedziałek za dwa tygodnie . Jest lato , a dzisiaj ładna pogoda więc postanowiłam się po opalać w czasie kiedy chłopcy razem z Malik’iem , który był w lepszym humorze , kąpali się w ogrodowym basenie . W czerwonym stroju kąpielowym w białe paski położyłam się na leżaku obok basenu zamknęłam oczy i próbowałam sobie wymarzyć jakiegoś księcia z bajki . Nagle przypomniało mi się , że dałam mój numer telefonu jednemu takiemu . Ciekawe dlaczego nie dzwonił , a minął już tydzień . Może nie jest mną zainteresowany . Do ogrodu wszedł Louis w szortach .
- Gdzie Eleanor ? – spytałam
- Jest u swoich rodziców – odpowiedział skacząc na bombę do basenu . Znów zaczęłam marzyć z zamkniętymi oczami . Nagle ktoś mnie złapał za biodra i przerzucił przez swoje plecy . Był to Niall , a cała reszta się śmiała . Wskoczył ze mną do wody .
- A ratunku topie się – zaczęłam się drzeć ,a chłopcy mnie wyciągnęli – Jakbym umiała pływać to bym nie leżała na leżaku !
- Sorki – powiedział blondas , a ja usiadłam na moje pierwotne miejsce . Po południu chłopcy szykowali grilla , a Zayn odważył się spalić zdjęcia Perrie . Chłopcy wypili kilka , kilkanaście piw , a ja z nimi . Tylko Horan nie pił . Kiedy wskoczyłam na łóżko około 10 ktoś w nim leżał . Był to Zayn , zbyt pijany by dojść na górę więc przyszedł do mnie . Już smacznie chrapał więc nie chciałam mu przeszkadzać . Wzięłam koc i miśka pod pachę i pomaszerowałam do pokoju dziecięcego na materac . W danym pokoju nie było tylko i wyłącznie łóżka . Wszystko inne , nawet zabawki , było na swoim miejscu . Byłam zbyt zmęczona żeby cokolwiek więcej zrobić jak usnąć …..


*Oczami Zayn’a – dwa dni później*


Było ciągle ciepło , dzisiaj chciałem jechać na plażę z chłopakami , ale mieli oczywiście ważniejsze plany !
Hazz’a spał i nie chciałem go budzić , a Lou pojechał po Eleanor na pociąg i mieli wrócić po obiedzie . Liam chciał jechać , ale tak nie zbyt tylko we dwóch . W końcu na mówiliśmy również Niall’a . Emma ciekawa tego czy na piasku lepiej się opala pojechała z nami . Na stole w kuchni zostawiliśmy list dla Styles’a żeby wiedział gdzie jesteśmy kiedy się obudzi . Po drodze na oddaloną o 20 mil plażę potwierdziłem zajęty przez nas wcześniej domek .
- Ja chce mieć osobno pokój ! – zaprotestowała ruda osoba
- Spokojnie są dwa pokoje – mówiłem – Ja z Liaśkiem w jednym . Ty w drugim , a Horan będzie spał w salonie na kanapie . Nie masz nic przeciwko ?
- Oczywiście , że nie .Ustąpić pokoju takiej osobie aż sama przyjemność – odparł blondasek . W końcu zajechaliśmy na miejsce wypoczynku . Mieliśmy tu zostać przez 3 dni . Obok naszego domku miał mieszkanie jakiś chłopak do , którego poszła pogadać Em , a on się na jej widok uśmiechnął . Z kolei Niall wrócił do mieszkania po kąpielówki i razem z Liam’em zanim się obejrzałem pobiegli na plażę . Wolałem się najpierw rozpakować . Później wyszedłem na taras zapalić . Fakt , że dłuższy czas nie paliłem ,a teraz znowu przerażał mnie . Lecz nie tak bardzo jak osoba , którą zobaczyłem ….


_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-_-

Kolejny rozdział gotowy . Mam nadzieje , że się podoba i z góry przepraszam za wszelkie błędy .

*taki tam Zayn*
  • awatar Anett .♥: polubisz? :D odwdzięczę się komentarzami, polubieniami lub obserwacją, co wolisz :) tylko napisz mi na privie lub w komentarzu u mnie na blogu, że polubiłaś. http://nietuzinkowo.pinger.pl/m/15600700/czternaste-zgloszenie-do-konkursu-fotograficznego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Oczami Emmy*

Jechaliśmy tylko chwilę , nagle Niall’a przy mnie już nie było . Ciekawe gdzie się podział , no ale cóż muszę jechać dalej .Zaraz zobaczyłam jakiś hipermarket , wzięłam deskę pod pachę i weszłam do środka. Zobaczyłam coś bardzo interesującego , a mianowicie pomarańczka . Jak ja kocham te owoce , wzięłam kilka . Och , ale będzie pysznie . Przypomniała mi się pewna historia kiedy …
- Ał… Uważaj jak chodzisz – ktoś mnie przewrócił . No , ale ładny ktoś . Był to chłopak o czekoladowych oczach i brązowych włosach z piękną grzyweczką . Aww ….
- Wszystko gra , żyjesz ? – spytał mnie
- Tak wszystko gra , muszę już iść .
- Czekaj , może chciała byś gdzieś skoczyć na kolację ? – spytał robiąc słodką minkę
- No niestety na dzisiaj mam już plany , ale zadzwoń jak będziesz miał czas – powiedziałam dając mu kartkę z moim numerem telefonu .
- Dzięki , do zobaczenia ….
- Do zobaczenia – rzuciłam zbierając owocki z ziemi i wkładając je do koszyka . Po skończonych zakupach chciałam zadzwonić do domu żeby mi podali numer Horanka , ale o dziwo miałam wpisane ‘ Niall ‘ na samym początku listy kontaktów , a później całą resztę nowych przyjaciół . Powiedział , że zaraz będzie . Pięć minut później jechaliśmy razem do domu .
- Gdzie byłeś , nawet się nie zorientowałam kiedy mi uciekłeś … - powiedziałam wpatrując się jego morskie paczydła .
- Nieważne – odpowiedział w zamyśleniu , podejrzane . W domu od razu zabrałam się za robienie pysznej kolacji . Po zjedzeniu poszłam zmywać naczynia , wszyscy inni się rozeszli . El i Lou wraz z Harrym poszli do piwnicy do Sali kinowej . Liam i Niall poszli grać na konsoli play station move . Zayn i Perrie poszli do salonu. Nagle ktoś trzasnął drzwiami od tarasu , a ja momentalnie upuściłam talerz . Malik wyszedł na papierosa , a moja kuzynka ze łzami w oczach weszła do kuchni . Podbiegłam do niej .
- Co się stało kochana ? –spytałam ją i przytuliłam
- Zayn … prze –prze -czytał … moje go … sms a … i …ze mną …z zz … zerwał – powiedziała dławiąc się każdą łzą
- Co , jakiego sms –a ? – Perrie podała mi swój telefon , był w nim sms od jej byłego , Dawida .

„ Kotek chciała byś się umówić , wiedziałem , że będziesz tęsknić , ale nie myślałem , że tak bardzo aby się do mnie się z powrotem wprowadzić . Przyjdę po Ciebie o 6 p.m „

- Przecież już jest ta godzi.. – ktoś zadzwoniła do drzwi – Per to prawda ?
- Tak ja już nie chce być z Zayn’em tylko nie wiedziałam jak mu to powiedzieć …
- … I dlatego mnie jeszcze bardziej zraniła – powiedział mulat stojąc w drzwiach . W ustach miał zapalonego papierosa , a jego oczy były przepełnione łzami . Koło niego stała walizka Perrie – Nie chcę Ciebie już nigdy widzieć w moim domu . Ktoś po Ciebie przyszedł lepiej by było żeby nie czekał . Ty Em zostań ty niczemu nie jesteś winna – kuzynka wyrwała mi się z uścisku i wybiegła nie żegnając się . Ta sytuacja była dla mnie dziwna .
- Jak ty ją tak szybko spakowałeś ? – spytałam zdziwiona
- Walizka stała na schodach tarasu – odrzekł i zniknął w deszczu jaki panował na dworze . Poszłam do siebie i spakowałam torebkę . Jutro idę do pracy musze się wyspać więc nie mogę zawracać sobie głowy tym wszystkim . Ledwo co tu mieszkam już się coś rozwala . Boże dlaczego ja ?

*Oczami Eleanor*

Rano kiedy wstałam i zeszłam na dół już nikogo nie było w domu . Em była w pracy , a chłopcy mieli iść do studia . Louis mi powiedział dlaczego Zayn wczoraj płakał . O wczorajszym dramacie świadczyły też roztłuczone talerze w kuchni i otwarte drzwi tarasowe . Jestem bardzo ciekawa co teraz się dzieje z Perrie. Zadzwonię do niej . Nie odbiera . Tak z pewnością ma nas już dosyć . No to chyba pora brać się za obiad . Ktoś dzwoni do drzwi . Listonosz .
- Proszę to list dla Malika , to dla Styles’a , to dla Edwrds .
- Przecież Perrie tu nie ma .
- Nie dla tej panny tylko dla panny Emmy . Zayn Malik ją wczoraj miał zarejestrować . Nie wiedziała pani , a i wyrazy współczucia . To dla pani – kurcze o co mu chodzi . Wszystkie listy oprócz mojego odłożyłam na stół w jadalni . Otworzyłam go czym prędzej , był to list od dziadka .

‘’ Kochana Elciu , jak tam się czujesz . Długo czasu zajęło mi znalezienie Twojego nowego adresu . U mnie wszystko gra , no prawie . Za tydzień czyli 18 lipca 2013 rok będziecie musieli razem z Louisem przyjechać do nas . Po co ? No przechodząc do setna sprawy moja małżonka , Twoja babcia . Zmarła , czuję się fatalnie . Dlatego mam nadzieję , że chociaż moja kochana wnuczka na pogrzeb przyjedzie . No to tyle pogadamy w następną sobotę . Kocham Cię ‘’

- Ej no głupi listonosz . Skąd on wiedział , że moja babcia umarła skoro koperta była zaklejona . Napiszę sms o tym Lou . On na pewno … zaraz moment kto tam stoi …- za oknem stał ten listonosz z aparatem . Paparazzi !!! Podbiegłam do niego , a on uciekł . Lepiej nie powiem tego chłopcom do póki w gazecie nie ujawią się te zdjęcia . Obejrzałam resztę kopert . Miały prawdziwe adresy . Jeden ze szpitala do Hazzy z pieczątką . List Emmy miał pieczątkę od Uniwersytetu Londyńskiego , a dla Zayn’a był z odciskiem ust z podpisem ,,Twój Pers ‘’ Położyłam listy znów na komodę i zakluczyłam drzwi . Idąc do kuchni przewróciłam się . Uderzyłam się przypadkowo o szafę . Ktoś zbiegł z góry . Był to Zayn .
- Nic Ci nie jest ? – spytał podnosząc mnie i kładąc na krzesło
- Nie nic , list do Ciebie . – powiedziałam łapiąc się za nogę i przyciągając ją siebie .Malik rzucił na kopertę tylko jedno spojrzenie i od razu wrzucił ją do kosza – Przeczytaj może Ci to wszystko wyjaśni – powiedziałam , a ten spojrzał na mnie dziko i odparł …
- Nie będę grzebał w śmieciach .
- Dlaczego nie jesteś w studio ?
- Nie chciało mi się . Pomóc Ci robić obiad ?
- Tak , zrób , krew mi leci . Idę zabandażować . Zaraz wrócę . – Później godziny leciały szybko . Chłopcy przyszli na obiad . Po obiedzie o 3 p.m Emma i Niall minęli się w drzwiach .
- Cześć – powiedziała do niego , a on nic – Ugryzło go coś ? – spytała się , a ja odparłam , że nie mam pojęcia tak jak Harry , który szedł do ogrodu . Louis poszedł do góry mówiąc , że ma wenę na twórczość muzyczną . Zayn zamknął się na górze , a Liam majsterkował coś w garażu .
- O list dla mnie . Ciekawe … – powiedziała Edwards – … no super ! Będę chodzić na studia wydział muzyczny , ale dopiero w drugim semestrze . A ty El nie chodzisz na studia ?
- Nie , wolę znaleźć stałą pracę po wakacjach i zajmować się domem . A ty , jak to wydział muzyczny ?
- A tak to – odparła i poszła do siebie po chwili wróciła już przebrana w dresy – jest coś dla mnie z obiadu?
- Tak , było dzisiaj spaghetti . Musisz sobie odgrzać – Do kuchni wszedł Harry
- Co tam słychać idziemy wieczorem na dyskotekę ? – spytał
- Czemu nie – powiedziałam – Aha i dostałeś jakiś list z szpitala .
- Oby nie to …
- Nie co ? – spytała Emma z pełną buzią spaghetti
- Nie ważne – odparł i z listem pobiegł do siebie


- - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - --

To tyle , wiem , że dosyć często zmieniam zdanie no , ale cóż . Będę pisała opowiadanie , ale nie regularnie . Rozdział mi nie wyszedł , ale na następnego mam dobry plan . Przepraszam za wszelkie błędy . Dziękuję , że czytacie .
Pozdrawiam

*zdjęcie chłopaka spotkanego w sklepie*
 

 
Dobra szczerze mówiąc nie mam ochoty nic pisać ...
Zawieszam bloga na jakiś czas może od czasu do czasu dodam mały imagin w co bardzo wierzę . Sorki ...
 

 
Na jakiś czas nie dodam rozdziału bo ... -,-
 

 
*Oczami Niall’a*


Wszyscy byli bardzo podekscytowani , zaraz miała przyjechać ta jej kuzynka . Ciekawe jak wygląda , bo Perrie powiedziała tylko , że El powinna już zawczasu być zazdrosna . Nie rozumiem . Siedzieliśmy w jadalni zraz obok kuchni i wyjścia na taras . Stół był pięknie zastawiany ozdobną porcelana kupioną jeszcze dzisiaj . Nagle ktoś zadzwonił do drzwi . Blondynka Zayn’a już dawno była przy drzwiach zanim kto kol wiek się ruszył . Ta to musiała mieć zaciesz … Zaraz potem po całym domu rozbiegł się dziewczęcy pisk . W drzwiach stała przepiękna , rudo włosa dziewczyna o bladej cerze . Hymmm , bardzo ładna . Wszyscy ścisnęli honorowo jej rękę oprócz mnie . Próbowałem udawać , że to mnie wcale nie obchodzi , aż w końcu sama do mnie podeszła kiedy Harry miał zanieść jej rzeczy na górę .
- To ty jesteś pewnie ten wielki mistrz jedzenia Niall Horan – powiedziała z dziwnym Irlandzkim akcentem
- Owszem to ja , skąd u Ciebie ten znakomity akcent – spytałem również podobnym tonem z czego wszyscy zaczęli się śmiać .
- Ponieważ mieszkam tam od 13 roku życia , a teraz wróciłam do Londynu . A tak z innej beczki – nowe zdanie zaczęła normalnie – teraz ja przejmuje Twoją pracę żarłoku .
- Zapomniałam – pisnęła Perrie – uszykowałyśmy El za mało jedzenia jak na dwoje Irlandzkich żarłoków …
- Ja nie jestem żadnym żarłokiem !!! – krzyknąłem wychodząc z pokoju . Nie jestem żarłokiem i kropka to , że lubię jeść niczego nie oznacza . Przez cały czas kolacji , nawet gdy podano deser, miałem przez to zły nastrój . No tylko to , że Emma przyjechała troszkę mnie ucieszyło …


*Oczami Emmy*

Po kolacji poszłam do mojego pokoju razem z dziewczynami . Bardzo polubiłam Eleanor mimo , że mało ze sobą rozmawiałyśmy . Chyba jestem zbyt łapczywa , ale nie w sensie jedzenia tylko tego , że jestem zbyt miała dla ludzi . Nawet z taksówkarzem dzisiaj miło rozmawiałam . Chyba ten świat się zmienił …
- I co jak Ci się podoba nowy pokój ? – spytała kuzynka – Chyba nie masz mi za złe , że musisz być na jednym piętrze z Niall’em , który pierdzi i Harry’m chodzącym na golasa …
- Ja to wszystko słyszę !!! – krzyknął jeden z nich ,a drugi zrobił mu trochę głośne echo
- Oczywiście , że nie , a czemu niby . Dziękuje za tak piękny pokój , a wy gdzie macie swój ???
- Ja mam na górnym piętrze tam jest też zapasowy pokoik , ale raczej dziecięcy . Jutro robimy grilla może pomogłabyś nam ugotować jakiś deser szefowo .
- Oj ja chyba zapomniałam przepisu na lody czekoladowo-truskawkowe , ale za to umiem robić muffinki bananowe , tofi , owocowe , po dłuższym namyśle wszystkie jakie są możliwe , ale nie żebym się przechwalała . Która godzina ?
- Dziewiąta – powiedziała El – musze już iść , bo Lou będzie zazdrosny , a i on coś chyba do Ciebie ma również jak Niall .
- El wyjdź – powiedziała sucho blondynka – Miała Ci nie zdradzać , ale Niall się tylko obraża jak jest zakochany , bo tak to jest zazwyczaj uśmiechnięty , dziwnie co nie ? Co powiesz na to żebyśmy po jutrze , w niedzielę , wyszły na spacer . Oczywiście same jeśli Ci to nic nie przeszkadza ….
- O Persie ty mój , dlaczego miało by mi to przeszkadzać , że będziemy same , ale czy na pewno Malik się nie obrazi ???
- Właśnie chcę o nim z Tobą porozmawiać …, no idę spać , bo nie zdążę się umyć do póki kiedy ciepła woda . Tobie też to radzę … - i wyszła , a ja leniwie rzuciłam się na łóżko , usnęłam .





*Drugiego dnia – oczami Emmy*

Wstałam około 8 rano . Wzięłam nowe ciuchy i ręcznik oraz moją kosmetyczkę i poszłam się wykąpać .
Ubrałam się w to http://allani.pl/zestaw/445460 i zeszłam na dół . O dziwo tylko Harry już nie spał .
- Cześć nie śpisz ? – spytałam wstawiając wodę na kawę
- Nie , nie śpię … - odwrócił się i głos mu zamarł - … nie wiedziałem , że w naszym domu jest kościotrup , ale z drugiej strony nie dosyć , że rozkochałaś w sobie Horan’ka to jeszcze próbujesz zauroczyć marchewkowymi włosami i szelkami Lou , oraz mnie zaczynasz pociągać – podniósł ręce w górę jakby mu policja groziła i uśmiechnął się do mnie , a ja zrobiłam minę typu WTF . Ciągle to zdanie obijało mi się po uszach . Nagle do kuchni wszedł Liam .
- Zrobić wam śniadanie , bo Zayn i Perrie mnie prosili , a po drodze również Niall .
- Pewnie , czemu nie – odpowiedziałam za nas oboje .
- Mi i El też możesz zrobić papciu – do kuchni wkroczył Tomlinson , wyciągnął marchewkę i mówiąc *papciu* klapnął Payn’a w plecy . – A ty co mnie kopiujesz , a tak poważnie gdzieś się wybierasz ?
- Na zakupy , a bo co . Kupię składniki do deseru na dzisiaj i muszę iść potwierdzić pracę . Czemu pytasz .
- Nic tak sobie , bo jak byś chciała wiedzieć to co piątek popołudniu mieliśmy i mam nadzieje , że mamy zwyczaj chodzić na wspólne zakupy , ale to tylko w przypadku ubrań . Tak z ciekawości jeszcze spytam . Interesujesz się naszą muzyką ?
- Nie zbyt , lubię tylko piosenkę LWWY . Może gdybyście śpiewali mój… , albo zasugeruje to innym razem.
Po chwili wszyscy zebrali się w salonie przed telewizorem jedząc arcydzieło Liasia . Byłam troszkę podekscytowana nowym towarzystwem .
- To ja może lepiej pójdę do sklepu – powiedziałam – zrobię od razu jak wrócę przekąski na grilla
- Okej ja Ci zaraz napiszę co masz kupić … - powiedział Zayn - … proszę , my zaraz pójdziemy rozpalać ogień . A czym pojedziesz ???
- Na deskorolce – wszyscy rzucili mi tajemnicze spojrzenie – spokojnie mam swoją
- Ja też jadę do miasta , ale w innym celu wrócę około , pewno razem wrócimy . To ja pójdę do mojego i twojego pokoju po deskorolki . Gdzie masz swoją , rozpakowałaś się już ???
- Pod łóżkiem .
- Okej .
Piętnaście minut później pojechaliśmy .

____________________________________
To drugi rozdział gotowy , mam nadzieję , że się spodoba . Dzisiaj miałam czas , bo nie poszłam na basen i było tylko jedno zadanie z matmy więc dodałam . Przepraszam za wszelki błędy i pozdrawiam , ale i tak krótki i na szybko go pisałam , bo mam wenę …
*ALEX*
 

 
Już pracuje nad kolejnym rozdziałem , a na razie opisuję obraz Stanisława Witkiewicza ,, ZACHÓD SŁOŃCA NAD MORZEM ''
 

 
*Oczami Perrie*

Wstałam o 9:45 . Zayn’a nie było już w łóżku . Ledwo przeszłam z drugiego piętra na parter już poczułam tosty . Nie myliłam się mój misiek robił nam śniadanie ….
- Chyba trzeba zmontować windę , nie sądzisz – powiedziałam całując go w policzek
- Racja , proszę to dla Ciebie – podał mi poją porcję , wyglądała smakowicie – no to do kogo wczoraj dzwoniłaś ???
- Do mojej kuzynki Emmy , musimy kupić kwiaty i znicz . Jej rodzice umarli . Biedna nie ma się gdzie podziać . Musiała sprzedać ich malutki dom aby kupić pomnik na cmentarz . Teraz jest w jakimś motelu .
Zaproponowałam jej żeby na jakiś czas zamieszkała z nami . Ma prace , a czynsz za dom jest wielki , może by tak z nami na stałe zamieszkała .
- Dobrze , ale i tak nie damy rady go sami utrzymać – powiedział Malik – może by tak zaprosić chłopaków i Eleanor do nas na stałe ? Dom jest ogromny , a wytwórnia dała im limit aby znaleźć własny dom . To rozwiązanie było by najlepsze nie sądzisz ?
- Dobrze zadzwoń do nich , ja uszykuję pokój Emmie , ma przyjechać na kolację .
- Dobrze , posprzątam – rzuciłam mu pytające spojrzenie – Zmieniam się dla Ciebie . Chcę się już przygotować do wspólnego życia .
- Słodki jesteś , ale nie ma się co śpieszyć .
- Wiesz , że i tak mi się nie da odmówić – zbliżył się do mnie i mnie pocałował . Jak ja go kocham . Ubrałam się w to http://allani.pl/zestaw/407340 i poszłam posprzątać pokój na pierwszym piętrze . On najbardziej mi się podobał i zdecydowanie moja kochana kuzyneczka na niego zapracowała sobie u mnie przez długie lata . Miał wspaniałą ciemną podłogę , na której odpoczywał wielki , biały dywan . Ściany wyłożone fototapetą z panoramą Nowego Yorku . Łóżko … no bomba ! Nie dosyć , że wodne do jeszcze w turkusowym kolorze . Wyłożyłam na nim pościel w motywie Paryża . Szafkę ozdobiłam kilkoma już przeczytanymi prze ze mnie książkami . I jednym zdjęciem , przedstawiało ono nas z czasów dzieciństwa , a raczej wczesnego gimnazjum czy tam szóstej klasy . Byłyśmy wtedy na placu zabaw , na huśtawkach . Uśmiechnięte jak zawsze , a za nami inne koleżanki . Dopiero teraz zauważyłam , że wyglądały na zazdrosne , ciekawe o co . Zdjęcie robił …, a już nie pamiętam , ale mniejsza z tym . Pokój wyglądał wyśmienicie .

*Oczami Liaś’a*

- No to chłopcy spakowani ?! – spytałem się całej bandy , chyba już wiem dlaczego nazywają mnie tatuśkiem zespołu -,- - Przepraszam El , ty też gotowa ?
- Oczywiście papcie ! – odrzekli chórem
- To jaka dziewczyna ma z nami zamieszkać , bo nie czaję … - Niall
- Kuzynka Perri , jej rodzice zmarli . Ma przyjechać wieczorem . Ty i Hazza macie z nią na pierwszym piętrze pokoje . Niestety na każde z pięter , oraz parteru , wypada jedna łazienka . Lou i El mają pokój na parterze . A ja na drugim piętrze razem z naszymi szefami w domu … Wszystko czaicie ???
- Tak , ale …, a z resztą nie ważne – Harry wymówił te słowa w zamyśleniu , po czym dodał – Chyba trzeba to oblać , nie sądzicie .
- Racja – powiedziałem – ale teraz tak ogólnie . Wszystkie nasze rzeczy spakowane ? – kiwnęli zgodnie głowami – No dobra to wsiadamy do naszych wozów . – wyszliśmy na dwór . Chwilę jeszcze trwało zamieszanie związane z wyjazdem typu ‘ wszystko zabrane ‘ . W końcu ruszyliśmy . Podróż trwała troszkę ponieważ musieliśmy przemieścić się z jednego końca Londynu na drugi . Przynajmniej teraz mamy bliżej do wielu miejsc takich jak studio czy rynek .


To jak na pierwszy rozdział tylko tyle . Mam nadzieje , że się podoba , krótki , ale jest .
Mam nadzieje , że po którymś rozdziale z kolei zyskam większą ilość obserwujących .
Gorąco pozdrawiam i liczę na komentarze – ALEX
 

 
Szef wytwórni muzycznej - będzie chciał aby Emma zaczęła pisać dla niego piosenki , ponieważ odkryl jej wielki talent muzyczny ...

Dziewczyna Niall'a - Caroline , nie miła dla mieszkańców domu , nie lubi dzieci - biedna Kim

Kim - słodka , dwu letnia dziewczynka , którą wszyscy kochają

Przypadkowi ludzie - przypadkowi ludzie

Szefowa Kawiarni - szefowa Emmy , miła , ale skąpa

*To tyle na dziś*
 

 
*Główni Bohaterowie*

Emma Edwards - kuzynka Perrie , skeyterka , potrafi grać na fortepianie , nie lubi ani trochę muzyki chłopców .


Zayn Malik - chłopak Perrie , mieszka razem z Perri w jednym domu , zaprasza do siebie również Niall'a , Harrego , Liam'a i Eleanor razem z Lou .


Perrie Edwards - zaskoczyła swojego chłopaka informacją , że jej kuzynka z nimi zamieszka , jedna z wokalistek Little Mix


Niall Horan - w tajemnicy podkochuje się w Emmie mimo , że ma dziewczynę , którą chce dopiero po czasie wszystkim przedstawić


*Bohaterowie Pierwszoplanowi*

Liaś - wiadomo


Lou i Eleanor - nie rozłączne gołąbki


Harry Styles - będzie musiał zaadoptować małą kuzyneczkę o imieniu Kim ...


*zdjęcie Kim zostanie dodane pod odpowiednim rozdziałem tak jak i zdjecie dziewczyny Niall'a*

Umówmy się , że co niedzielę będzie nowy rozdział ..., a więc do następnej niedzieli ;*
 

 
Witam !
To mój nowy blog na , którym będę umieszczać opowiadanie o chłopcach z One Direction . Opis postaci już jutro , ponieważ muszę zebrać materiał...
Zapraszam na mojego pierwszego bloga link :

www.stylowyniedzwiadek.pinger.pl